LyDenti — co to za marka? Niemieckie pasty wybielające z hydroksyapatytem, które wyrosły z gabinetu

LyDenti — co to za marka? Niemieckie pasty wybielające z hydroksyapatytem, które wyrosły z gabinetu

Większość past „wybielających” w drogerii to ta sama pasta co zawsze, tylko z mocniejszym ścierniwem. LyDenti podeszło do tematu z drugiej strony: to firma, która od lat wybiela zęby w gabinetach, a pasty zrobiła po to, żeby efekt tego wybielania utrzymać w domu.

W tym tekście: skąd pochodzi LyDenti, co jest w pastach Elements poza obietnicą bieli i którą z czterech wybrać.

Skąd pochodzi LyDenti?

LyDenti to niemiecka firma z Berlina. Zaczynała od profesjonalnego wybielania: systemów i lamp LED dla gabinetów stomatologicznych. Dziś jej gabinetowy system SMIQUICK (rozjaśnianie z aktywacją LED i termiczną, bez nadtlenków) ma na koncie tytuł „Innowacyjny Produkt Roku 2025”, a sama firma mówi o 18 latach doświadczenia w tej dziedzinie.

Linia Elements to jej pasty do codziennego użytku. Powstały jako uzupełnienie zabiegów: coś, co pacjent zabiera do domu, żeby zęby po wybielaniu nie ciemniały. Produkty są wytwarzane i certyfikowane w Unii Europejskiej. W Polsce marka jest już obecna w dużych sieciach drogeryjnych i aptecznych, ale wciąż mało kto wie, co za nią stoi.

Co wyróżnia pasty Elements?

Cztery pasty LyDenti mają wspólny trzon. Zamiast jednego „składnika wybielającego” dostajesz zestaw, który robi trzy rzeczy naraz:

  • Hydroksyapatyt, czyli minerał, z którego zbudowane jest szkliwo. W paście działa jak materiał do wypełniania mikroubytków na powierzchni zęba. Gładsze szkliwo mniej chłonie barwniki i wygląda jaśniej. Więcej o tym, jak to działa, w tekście o pastach z hydroksyapatytem.
  • Ksylitol, cukier brzozowy, którego bakterie próchnicowe nie potrafią przerobić na kwas. Pomaga utrzymać równowagę pH w jamie ustnej po jedzeniu.
  • Aloes, witaminy B3 i E dla dziąseł. Wybielanie, także to gabinetowe, bywa drażniące dla śluzówki; LyDenti od początku projektowało pasty tak, żeby były łagodne dla tkanek wokół zębów.

Do tego rzeczy, których w pastach Elements nie ma: SLS (pieniącego detergentu, który u części osób nasila afty), parabenów i mikroplastiku. Wegańska formuła. Pienienie jest delikatne, konsystencja gęsta, jedwabista. Producent zaleca szczotkowanie przez co najmniej 3 minuty, a nie zwyczajowe dwie, bo hydroksyapatyt potrzebuje kontaktu ze szkliwem.

Efekt rozjaśnienia bierze się ze zdejmowania przebarwień z powierzchni i wygładzania szkliwa, nie z chemicznego wybielania zębiny. To ważne, żeby nie oczekiwać po paście tego, co daje zabieg. Jeśli zęby są ciemne „od środka”, przeczytaj najpierw, co w domowym wybielaniu naprawdę działa.

Cztery pasty: którą wybrać?

Różnią się jednym dodatkowym składnikiem i tym, dla kogo są. Wszystkie mają 125 ml.

SMIWE: wybielanie na co dzień, także po zabiegu

SMIWE to podstawowa pasta linii i najprostszy wybór. Hydroksyapatyt plus delikatne mikropolerki na powierzchniowe przebarwienia od kawy, herbaty i czerwonego wina, aloes i wyciągi roślinne dla dziąseł. Dobry wybór, jeśli chcesz jednej pasty do utrzymania jaśniejszych zębów, zwłaszcza po profesjonalnym wybielaniu. Smak: mięta.

SMIOXY: dla osób z implantami i problemami z dziąsłami

SMIOXY ma w składzie aktywny tlen. Chodzi o oczyszczanie miejsc, gdzie szczoteczka nie dociera dobrze: kieszonek dziąsłowych i przestrzeni wokół implantów, gdzie gromadzi się beztlenowa flora. Producent kieruje ją do osób z implantami, koronami i skłonnością do stanów zapalnych dziąseł. To najmniej „wybielająca” pasta z czterech, choć hydroksyapatyt i ksylitol są też tutaj. Dobry wybór, jeśli masz implanty albo dziąsła reagują na zwykłe pasty.

SMIME: wybielanie plus arginina

SMIME łączy wybielanie z argininą, aminokwasem naturalnie obecnym w ślinie, który bakterie jamy ustnej przerabiają na związki zasadowe. W praktyce: pasta pomaga neutralizować kwasy po posiłkach i wspiera równowagę w całej jamie ustnej, nie tylko na szkliwie. Smak: mięta z eukaliptusem, chłodniejszy niż w SMIWE. Dobry wybór, jeśli często jesz lub pijesz kwaśne rzeczy i chcesz pasty wybielającej, która to bierze pod uwagę.

SMIYO Sensitive: gdy zęby reagują na zimne

Czwarta pasta linii jest wersją dla wrażliwych zębów: wybielanie z hydroksyapatytem plus składniki łagodzące nadwrażliwość. W tej chwili wyprzedana; dostępność sprawdzisz na stronie marki. Jeśli nadwrażliwość jest Twoim głównym problemem, sensowną alternatywą z naszej selekcji jest PrevDent nHAp z azotanem potasu.

Jak używać, żeby był efekt?

  • Trzy minuty, ruchy okrężne, dwa razy dziennie. Nakładaj na suchą lub mokrą szczoteczkę, gęsta konsystencja działa w obu przypadkach.
  • Po umyciu wypluj, ale nie płucz obficie wodą: hydroksyapatyt i ksylitol mają zostać na zębach.
  • Po zabiegu wybielania w gabinecie zacznij od razu, to właśnie wtedy szkliwo najchętniej chłonie barwniki.
  • Pierwsze różnice w odcieniu zobaczysz zwykle po kilku tygodniach regularnego użycia; to pasta, nie zabieg.

Dlaczego LyDenti trafiło do naszej selekcji?

Bo to rzadki przypadek pasty wybielającej, którą zaprojektowali ludzie od wybielania, a nie od marketingu. Zamiast agresywnego ścierniwa: hydroksyapatyt i polerowanie. Zamiast obietnicy „o 5 odcieni w tydzień”: utrzymanie efektu, o który zadbał gabinet. I skład, który myśli też o dziąsłach. Cena 99 zł za 125 ml to mniej niż u większości past z hydroksyapatytem w naszym sklepie w przeliczeniu na 100 ml.

Jeśli szukasz pasty stricte bez dodatków i o jak najkrótszym składzie, lepiej sprawdzi się Ollie. Jeśli chcesz maksymalnie rozjaśnić zęby bez nadtlenków, PrevDent nHAp. LyDenti wybieraj, gdy zależy Ci na paście po wybielaniu albo na wersji z aktywnym tlenem do implantów.

Najczęstsze pytania

Czy pasty LyDenti zawierają nadtlenki?

SMIWE i SMIME nie: rozjaśniają hydroksyapatytem i delikatnymi polerkami. W SMIOXY źródłem „aktywnego tlenu” jest nadtlenek karbamidu w składzie, w stężeniu dopuszczonym dla past sprzedawanych bez nadzoru stomatologa; jego zadaniem jest oczyszczanie kieszonek i okolic implantów, nie wybielanie zębiny jak w zabiegu.

Czy mogę używać SMIWE codziennie?

Tak, to pasta do codziennego użytku. Została pomyślana właśnie jako stała pasta po zabiegu wybielania.

Czy LyDenti to polska marka?

Nie, to marka niemiecka z siedzibą w Berlinie; produkty są wytwarzane i certyfikowane w Unii Europejskiej. Polska nazwa strony i szeroka dostępność w polskich drogeriach bywają mylące.

Czym różni się SMIWE od SMIME?

Obie wybielają na tej samej zasadzie. SMIME ma dodatkowo argininę, która wspiera równowagę pH, i chłodniejszy smak z eukaliptusem. SMIWE stawia na aloes i wyciągi roślinne dla dziąseł.

Źródła: lydenti-elements.pl (opisy produktów, informacje o firmie, SMIQUICK); materiały producenta LyDenti Elements (INCI); Dentonet 2022.

Powrót do blogu