Cztery pasty do zębów LEBON: Cap Ferrat Mood, Sweet Extravagance, Tropical Crush i Noacarlina

LEBON — co to za marka? Francuska pasta z aromatami z Grasse

Większość past do zębów smakuje tak samo: mięta, czasem mięta z czymś. LEBON zaczął od pytania, dlaczego. Ta francuska marka komponuje aromaty w Grasse — tam, gdzie od XIX wieku powstają perfumy — i pakuje je w tuby, które wyglądają jak kosmetyki, a nie jak wyposażenie apteki. W tym artykule wyjaśniamy, skąd wziął się LEBON, co ma w składzie, czym różni się od innych past w naszej selekcji i który smak wybrać na początek.

Skąd pochodzi LEBON?

LEBON założyli w 2015 roku Stéphanie i Richard Palacci. Ona jest historyczką sztuki i fotografką, on farmaceutą z dyplomem z dermokosmetologii. Ten podział ról widać w produkcie: estetyka i smak po jednej stronie, skład i bezpieczeństwo składników po drugiej. Pomysł — według producenta — narodził się na pacyficznym wybrzeżu Kostaryki, z prostej obserwacji: pasty „funkcjonalne" nie dają żadnej przyjemności, a pasty „modne" często oszczędzają na składzie. LEBON miał połączyć jedno z drugim.

Pasty produkowane są we Francji, a aromaty powstają we współpracy z historycznym domem perfumeryjnym z Grasse. Hasło marki brzmi „Soin actif, plaisir addictif" — aktywna pielęgnacja, uzależniająca przyjemność. Trochę francuskiej przesady, ale dobrze oddaje, o co tu chodzi.

Smak komponowany jak perfumy

W typowej paście „smak miętowy" to jedna pozycja z listy dodatków. W LEBON aromat jest budowany jak kompozycja perfumeryjna: ma nutę główną i tło, a smak zmienia się w trakcie mycia. Dlatego opisy przypominają opisy zapachów, a nie kosmetyków do zębów.

W Dentistique mamy cztery warianty:

  • Cap Ferrat Mood — czysta, świeża mięta inspirowana porankami na Lazurowym Wybrzeżu. Najbardziej „klasyczny" LEBON.
  • Sweet Extravagance — róża i kwiat pomarańczy na tle słodkiej mięty. Kremowy, kwiatowy, najbliższy perfumom.
  • Tropical Crush — ananas i rooibos z nutą mięty. Wakacyjny, słodszy od pozostałych.
  • Noacarlina — cynamon z miętą. Ciepły i korzenny; dla osób, które lubią cynamonowe smaki.

Producent ma w ofercie także inne kompozycje (m.in. ylang-ylang z yuzu czy czarną porzeczkę z miętą). Do sklepu wybraliśmy cztery, które dobrze pokazują rozpiętość marki: od bezpiecznej mięty po smaki, które mają zaskakiwać.

Co jest w środku

Smak to nie wszystko, co odróżnia LEBON od drogeryjnej pasty. Formuła ma ponad 98% składników pochodzenia naturalnego i kilka składników aktywnych, które producent opisuje wprost:

  • Hydroksyapatyt — minerał, z którego w około 97% zbudowane jest szkliwo. W paście ma wypełniać mikroubytki i wygładzać powierzchnię zęba; jest szeroko badany pod kątem remineralizacji szkliwa i nadwrażliwości. LEBON nie podaje jego stężenia ani formy (nano czy klasycznej).
  • Ksylitol — słodzik pochodzenia roślinnego, który nie odżywia bakterii próchnicowych i pobudza wydzielanie śliny.
  • Zielona herbata bio — źródło polifenoli (katechin) o działaniu antyoksydacyjnym; ma łagodzić wrażliwe dziąsła.
  • Aloes bio — kojący dziąsła; jeden z dwóch składników z certyfikatem ekologicznym.
  • Papaja bio (papaina) — enzym, który pomaga usuwać powierzchniowe przebarwienia z kawy, herbaty czy wina bez ścierania szkliwa.
  • Kwas hialuronowy — nawilża śluzówkę i tworzy na dziąsłach cienką warstwę ochronną.
  • Codium fragile — morska alga bogata w wapń, magnez i potas; rzadko spotykana w pielęgnacji jamy ustnej.

Czego nie ma: SLS (laurylosiarczanu sodu), PEG, dwutlenku tytanu ani sztucznych barwników. Pasta jest słodzona stewią, receptura jest wegańska i nietestowana na zwierzętach. Pełny skład INCI każdego wariantu znajdziesz na karcie produktu — zawsze warto go przeczytać przed zakupem, szczególnie przy alergiach na składniki zapachowe.

Jedna uczciwa uwaga: bez SLS pasta pieni się słabiej niż drogeryjna. To normalne i nie oznacza, że gorzej czyści. Więcej o tym w artykule Pasta bez SLS — co to znaczy i dla kogo.

LEBON, BOKA czy Ollie — czym się różnią

W naszej selekcji są trzy marki, które łatwo wrzucić do jednego worka „nowoczesna pasta z krótkim składem". Różnice są jednak wyraźne.

BOKA i Ollie stawiają na nano-hydroksyapatyt jako główny składnik aktywny — Ollie podaje jego stężenie wprost (10%), BOKA zbudowała wokół nHAp całą markę. To wybór dla osób, które kupują pastę „pod składnik": remineralizacja, nadwrażliwość, alternatywa dla klasycznych formuł.

LEBON ma hydroksyapatyt w składzie, ale nie on jest tu bohaterem. Bohaterem jest smak i rytuał: pasta, po którą sięgasz, bo mycie zębów staje się przyjemniejsze, a przy okazji skład da się przeczytać i zrozumieć. Jeśli zależy Ci przede wszystkim na zadeklarowanym stężeniu nHAp, lepiej sprawdzi się Ollie lub PrevDent. Jeśli chcesz, żeby łazienka wyglądała lepiej, a poranek smakował inaczej — LEBON.

Wszystkie trzy marki znajdziesz w kolekcji naturalne pasty do zębów, a szersze porównanie składów — w artykule Jaka pasta do zębów jest najlepsza?

Który smak wybrać na początek

Jeśli nie wiesz, od czego zacząć — Cap Ferrat Mood. To świeża mięta bez niespodzianek, a jednocześnie pełna formuła LEBON. Jeśli lubisz herbaty i kwiatowe zapachy, sięgnij po Sweet Extravagance. Tropical Crush to najbezpieczniejszy z „dziwnych" smaków — ananas w paście brzmi ryzykownie, a w praktyce jest po prostu słodszy i owocowy. Noacarlina jest dla osób, które już wiedzą, że lubią cynamon; pozostałym polecamy zacząć od czegoś innego.

Tubka ma 75 ml i przy myciu dwa razy dziennie starcza na około miesiąc. Dobry sposób na start to dwa smaki na zmianę — rano mięta, wieczorem coś słodszego.

Dla kogo LEBON ma sens

  • Dla osób, dla których mycie zębów ma być przyjemnością, nie obowiązkiem.
  • Dla osób szukających pasty bez SLS i dwutlenku tytanu, o składzie w ponad 98% naturalnego pochodzenia.
  • Dla osób, które lubią ładne rzeczy w łazience — tuby LEBON są po prostu ładne.
  • Na prezent. Pasta do zębów jako prezent brzmi dziwnie, dopóki nie zobaczysz opakowania.

Dla kogo mniej: jeśli szukasz pasty z konkretnym, zadeklarowanym stężeniem składnika aktywnego albo pasty dla dziecka — LEBON jest pastą dla dorosłych, a dla najmłodszych mamy osobną kolekcję past dla dzieci.

LEBON w naszej selekcji

Wszystkie cztery warianty — Cap Ferrat Mood, Sweet Extravagance, Tropical Crush i Noacarlina — są w sklepie w cenie 99 zł za 75 ml. Importujemy oryginalne produkty z francuskim opakowaniem i wysyłamy w 24 h z Warszawy. Więcej o marce: strona LEBON w Dentistique.

Najczęstsze pytania

Czy pasta LEBON zawiera SLS?

Nie. LEBON nie używa laurylosiarczanu sodu (SLS), PEG ani dwutlenku tytanu. Pieni się przez to delikatniej niż typowa pasta z drogerii.

Czy LEBON wybiela zęby?

Nie w sensie chemicznym — w składzie nie ma nadtlenków. Papaina (enzym z papai) pomaga usuwać powierzchniowe przebarwienia z kawy, herbaty czy wina, a hydroksyapatyt wygładza szkliwo, więc zęby mogą wyglądać czyściej i jaśniej. Kolor zęba się nie zmienia. Jeśli szukasz realnego rozjaśnienia, zobacz pasty wybielające albo artykuł o wybielaniu zębów w domu.

Czy pasty LEBON są wegańskie?

Tak. Producent deklaruje wegańską recepturę słodzoną stewią i brak testów na zwierzętach.

Czy LEBON jest odpowiedni dla dzieci?

To pasta dla dorosłych. Dla dzieci mamy w sklepie osobne pasty dla dzieci z formułami i smakami dobranymi do wieku.

Ile starcza tubka 75 ml?

Około miesiąca przy myciu dwa razy dziennie ilością wielkości ziarnka grochu. Pasta jest gęsta i kremowa, więc nie trzeba jej dużo.

Skąd pochodzi LEBON i skąd go importujemy?

LEBON to marka z Grasse na południu Francji; pasty są produkowane we Francji. Sprowadzamy oryginalne produkty w europejskim opakowaniu, ze składem po francusku i angielsku; polski opis i skład INCI znajdziesz na karcie produktu.

Powrót do blogu